poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Brać Ślub? czy nie brać i żyć w wolnym związku? Najpierw ślub a później dziecko? czy najpierw dziecko a później ślub??

Kochani zapewne wiele par zadaje sobie te pytanie : Brać ślub czy nie brać?

Ja nigdy nie byłam zwolenniczką ślubów, zawsze gdy miałam zaproszenie na ślub  to nie chętnie uczestniczyłam w tym wydarzeniu, zawsze uważałam, że wesele to trochę kicz, ta cała zabawa, śpiewanie itd.
Może wam się wydawać to dziwne, że to piszę, patrząc na to, że jestem prawie rok po ślubie:)
Co zmienił w moim życiu ślub? Absolutnie nic :) Dalej kochamy się tak jak i przed:) Jest dokładnie tam samo, tylko zmieniło się to, że razem mieszkamy, chociaż i tak rok przed ślubem już mieszkaliśmy.
W Ameryce 41% dzieci rodzą niezamężne kobiety, podobnie jest we Francji, w Islandii dotyczy to aż 60% kobiet. W Polsce również coraz mniej osób formalizuje związki. W 2013 roku zostało tu zawartych najmniej małżeństw od zakończenia II wojny światowej.  Formalizowanie związku tylko z uwagi na "dobro potomstwa" jest według mnie głupotą ! każda osoba powinna przed pójściem do łóżka zastanowić się co by było gdyby współżycie zakończyło się ciążka, czy tak naprawdę się kochają? czy może są ze sobą tyle czasu z przyzwyczajenia..?

Zawierając związek małżeński podpisujemy ze współmałżonkiem umowę, że odtąd biorę za niego i za wszelkie owoce naszego związku odpowiedzialność.

Uważam też,że należy dbać o związek, trzeba być blisko siebie, rozmawiać otwarcie na różne tematy, o tym co nas boli, przytulać się i od czasu do czasu prawić komplementy drugiej połówce, bo która kobieta nie lubi komplementów? czy bliskości ze swoim mężczyzną itp. Bo bez tego po jakimś czasie miłość wygasa... i do głowy przychodzą różne dziwne pomysły i widzi się w innych kobietach czy mężczyznach lepszych od tych co mamy obok siebie, więc warto o siebie dbać i doceniać, a nie rozglądać się za nową kobietą czy mężczyzną. Miłość to sztuka kompromisu i wzajemnej tolerancji ! :) 




Zwolennicy brania ślubów twierdzą, że przysięga małżeńska, która jest pewnego rodzaju deklaracją złożoną partnerowi przed całym światem, cementuje związek i zbliża ludzi do siebie.
Przeciwnicy (a może to za duże słowo, po prostu: nie-zwolennicy) uważają, że nie potrzebują papierków ani deklaracji, ich bycie razem opiera się na akcie wolnej woli, która stoi ponad prawem i jest umiejscowiona w sercu i umyśle, więc w najsilniejszych ramach.
Dla ludzi wierzących (uogólniam - wiem i proszę o wyrozumiałość :) ) ślub nie jest tylko formalnością. Nie powinien być tylko złożeniem przysięgi.
Dla niewierzących może ograniczać się do podpisania dokumentów w urzędzie, innym statusie i konsekwencjach prawnych.
Cieszę się, że coraz mniej jest sytuacji, gdy ciąża, dziecko wymusza ślub. To nie tak - moim zdaniem - powinno być. Jeżeli ktoś decyduje się na ślub to powinien to zrobić w pełni świadomie i odpowiedzialnie, co więcej obie osoby tak powinny do tego podejść. Bez poczucia przymusu. Dla dzieci najważniejsze jest MIEĆ rodziców! Nie ma nic gorszego niż patrzeć jak się rozstają, kłócą a już na pewno nie ma nic gorszego niż być w to wciągniętym (jako dziecko). Szczerze uważam, że branie ślubu a potem szybkiego rozwodu jest nienormalne.
Jeśli dwoje ludzi chce ze sobą być, chce mieć potomstwo to będą tworzyć rodzinę niezależnie od stanu formalnego! Przecież dzieci nie interesuje czy mama jest jego żoną czy nie. Jest i będzie zawsze mamą!


A wy jakie macie zdanie jeżeli chodzi o małżeństwo ? ;)

16 komentarzy:

  1. Ja mam takie zdanie iż nie należy brać ślubu tylko dlatego,że kobieta jest w ciąży, bo później biorą śluby a po kilku latach a nawet i wcześniej są rozwody i cierpi na tym najbardziej dziecko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze, by nie robić nic na siłę, dla zadowolenia bliskich czy z upływu czasu. To decyzja szalenie ważna i tylko poważne podejście może zaowocować piękną wspólną przyszłością!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem przeciwniczką brania ślubu właśnie z powodu ciąży. Zapewne takie małżeństwo i tak skończy się rozwodem, a jeśli nie... cóż widuję takie i nie widzę specjalnie ich szczęścia i spełnienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie małżeństwo jest bardzo ważne, w końcu jest to dar dany nam od Boga... ale i tak w dzisiejszym świecie wszystko jest odwrócone do góry nogami, dlatego tak to wszystko wygląda, że potem jest tyle rozwodów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy w życiu ma swoje priorytety(jeden jest za ślubem drugi nie) i uważam,że nie powinien być przez nie dyskryminowany ;)

      Usuń
  5. Jak zwykle powodujesz uśmiech na mojej twarzy :) Lubię tutaj zaglądać, bo zawsze znajdę coś dla siebie :) Świetny wpis! :) Czekam na więcej, buziaki! I zapraszam do mnie :)

    http://nicoolblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Popieram śluby ale osobiście nie jest mi to potrzebne, szczerze całe życie mogła bym żyć na kocią łapę.:) Niestety,albo i stety, ślub mnie nie ominie. Nie załamuje mi się przez to świat. :P Dzieci (?) jak najbardziej po ślubie. :D
    http://mina-doimika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że jeśli dwoje ludzi kocha się, to wynajduje różne sposoby na to, aby cementować relację - są to wspólnie spędzane chwile, małe przyjemności, niespodzianki, wspólne mieszkanie, czy po prostu...ślub.
    Mój ślub odbędzie się za rok (przełożyliśmy go z 2014 roku na 2016;), nie jest mi "potrzebny", jednak uważam, że to kolejna forma okazywania sobie tego jak bardzo się kochamy:)
    Nie znoszę ślubnych biesiad, ale nie każdy ślub musi być diskopolową huczną zabawą w remizie;) Dlatego nasz ślub będzie raczej eleganckim małym przyjęciem po ceremonii zaślubin;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w Tobą, na szczęście nie miałam jeszcze okazji uczestniczyć na discopolowej weselnej zabawie w remizie:P i raczej nie będę mieć okazji:)

      Usuń
  8. Wszystko zależy od pary, od upodobań, od swoich racji. Jeśli ktoś chce żyć w związku nieformalnym to dlaczego nie? To jest ich decyzja. Ważne aby być szczęśliwym! Ja sama jestem 5 lat po ślubie i nie wyobrażam sobie, że miałoby być inaczej ;) Zaznaczam, że nie mamy dzieci i małżeństwo na siłę nas nie trzyma.

    OdpowiedzUsuń
  9. u nas w kraju większość par bierze ślub tzw konkordatowy, w kościele. Tu jest sedno. W kościele ślubujemy prosząc Boga o obecność, błogosławieństwo i wsparcie. Czyż nie to jest najważniejsze?
    jest takie stare przysłowie: "bez Boga, ani do proga", a przysłowia są mądrością narodu;) może jednak dlatego wolimy ślubować i żyć razem z Bogiem, a nie jak poganie, w wolnych związkach i bez zobowiązań.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za wszystkie komentarze:)

Zapraszam do obserwowania :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...